1 dzień - kefir w dowolnych ilościach, kawa, herbata bez cukru, woda
2 dzień - kefir w dowolnych ilościach, kawa, herbata bez cukru, woda
3 dzień - ser biały w dowolnych ilościach przez cały dzień
4 dzień - ser biały w dowolnych ilościach przez cały dzień
5 dzień - jajka na twardo w dowolnych ilościach
6 dzień - jajka na twardo w dowolnych ilościach
7 dzień - mięso gotowane (dowolny rodzaj) przez cały dzień
8 dzień - mięso gotowane (dowolny rodzaj) przez cały dzień
9 dzień - warzywa (gotowane, surowe) w dowolnych ilościach
10 dzień - warzywa (gotowane, surowe) w dowolnych ilościach
i oczywiście pijemy dużo wody!!!
Dieta trwa 10 dni i chudnie się na niej od 7 do 12 kg.
mj drugi dzień, kefirku pyszne są;) i jogurty i w ogóle nabiał;)
ale szczerze jak mam tak wcinać dwa bite dni jedno i to samo to już czekam z utęsknieniem na kolejny nowy dzień;)
obawiam się tylko, że moja dietka zmieni postać na 8 dniową... bo chyba sobie nie poradzę z jajkami przez 2 dni;P no chyba, że mogę je posolić....;) jak myślisz moti_1 ???
Troszkę raczej nie zaszkodzi... Jajka bez soli naprawdę byłyby ciężkie. Zresztą przecież to tylko 2 dni, bo przecież kefirów, ani sera białego nie będziemy solić... Myślę, że bez obaw trochę soli można użyc
popijam właśnie kefirek, pyszności;) 100g ma 50 kalorii, czyli jak pije 200 gramów to zaledwie 100 kalorii w siebie wrzucam...a skoro pije takie 4 dziennie to wychodzi, że pochłaniam zaledwie 400 kalorii w ciągu dnia, strasznie mało...
Byłam na zakupach, zaopatrzyłam się w serki ziarniste i taki zwykły chudy twaróg i czekam z utęsknieniem na jutro;) Chodzę z Tatą między półkami w sklepie i tylko słyszę, zjesz kurczaczka w sosie hiszpańskim na obiad?..a może drożdżówkę chcesz? nie? a parówki zapiekane na grilu na kolację?... grrrrrr... Ciągle mi tylko stuka w głowę, że jestem szczupła i nie muszę się odchudzać... Fakt, 53,5 kg na 166 cm wzrostu to nie tragedia, ale tu nie chodzi o -10 kg ... tylko o lepsze samopoczucie ! i nie chodzi o jakiś drastyczny spadek wagi... ale o -5cm w biodrach:P Ja mu jeszcze pokaże, że spodnie są na mnie luźne i będzie pytał jaka to dieta... a wtedy to ja będę wcinała lody, pierniczki i zajadała się pysznymi racuchami... ale sobie smaka zrobiłam... a tym czasem wracam do kefirka;)
moti_1 a z jakiej Ty wagi startujesz? i na jakie efekty liczysz;)
[ Dodano: 2008-07-24, 12:03 ]
niestety, albo stety, przerywam dietę, z bardzo prostego powodu. Pół nocy spędziłam w wc, a na koniec nie miałam już siły wstać z łóżka... Wystraszyłam się dość konkretnie, chciałam pozbyć się kilku kg, a nie nabawić jakiś chorób... Zaznaczam, że to dopiero 3 dzień diety i na wadze mam -3 kg... w takim tempie chudnąć? Bankowo po diecie pojawi się efekt jo-jo. Może mój organizm się nie nadaje na diety, nie wiem. Jedno jest jednak pewne, nigdy w życiu nie czułam się tak koszmarnie jak przez ostatnią noc i poranek i naprawdę wątpię, aby dało się bezboleśnie na tej 10-dniowej diecie schudnąć...
Życzę powodzenia wszystkim! i dziewczyny do celu, ale ostrożnie i z rozwagą...
Ciekawa jestem jak moti_1 daje radę?...
Bo może rzeczywiście mój organizm się po prostu zbuntował...
hej dziewczyny a jak myslicie po kopenhaskiej moge przejsc na ta diete????? chcialabym jeszcze 3 kilo zrzucic, a Ty Asiu bylas na kopenhaskiej, bo skoro ona ma mi poprawic przemiane materii to tak samo moge po tych kefuirkach wyladowac w wc
magda205, próbowałam kopenhaską, ale najpierw po kawie wylądowałam z głową w wc (nie ma się co dziwić, zawsze mnie kawa odrzucała, a to w ogóle była pierwsza próba w moim życiu wypicia kawy), a później sytuacja się powtórzyła po połączeniu jajek z pomidorem... Więc po pierwszym dniu DK powiedziałam "dość"...bo nie o taką dietę mi chodziło;)
Natomiast dwa pierwsze dni na tej 10-dniowej przeszłam bez zarzutu, kefirki fajna sprawa, miło się piło, no ale najwyraźniej w główce mi było dobrze, a w brzuszku nie za bardzo... Takim sposobem można się bulimii nabawić czy jakiś takich chorób!... Bo przyznam szczerze, że najpierw bolał mnie potwornie brzuch i mnie mdliło do granic możliwości przez pół nocy, a po fakcie;) czułam się jak młody bóg, taka ulga...;) no ale ja nie chcę takim kosztem zgubić kilku kilogramów;) dzisiaj wcinam same warzywa, jutro może jakieś mięsko i zobaczymy co stanie się z wagą...;)
się rozpisałam.........;)
magda205, straaaasznie Ci zazdroszcze, że po kopenhaskiej już będziesz!
Super się czyta, że dajecie rade na tych koszmarnych dietach;) (chociaż z pozoru te diety wyglądają całkiem znośnie:P)
hej Asiu ja juz prawie po DK ale pod koniec to juz modyfikowalam jadłos[pis zamiast jajek serek lub pomidor, ale absolutnie nie nie przekraczalam 700 kalorii , nawet powiedzialabym ze przyjmowalam mniej ok 500. dzis np zjadlam troche jagod u mamy i mnie tak zoładek boli ze masakra, tzn nie wiem czy to od tego, apowiedz Ty cos schudlas juz na tej 10 dniowej ???? ja jeszcze rozwazam ta diete kapusciana podobno ta zupa nie jest taka zla, a do tego warzywka i owoce )
magda205 gratuluje wytrwałości:)) niby wszyscy mówią, że nie wolno stosować zamienników, ale coś mi się wydaje, że to ściema:P
ja 10-dniową przerwałam po 2,5 dnia i ubytek na wadze -3kg, z tym, że zaznaczam, że zwróciłam chyba wszystko co miałam w sobie, podwójną drogą teraz wcinam same warzywa i mięsko pieczone i ważyłam się przed chwilą, wciąż -3kg;)
Dziewczyny co tu tak cicho ?????n hihi, w sobote skonczylam DK, dzis przechodze na ta diete, ale tylko do piatku poniewaz w piatek wyjezdzam na wakacje, mam nadzieje ze do piatku ze 3 kg poleci w dół, mam pytanko czy moge sobie te dni z jajkami opusic a w zamian juz przejsc na warzywa ????
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum