hej dziewczyny
czytam was i tak sie zastanawiam- myslicie ze przechodzenia na SB odrazu po DK nie rozreguluje nam jeszcze bardziej organizmu?.. bo jak on sie juz przyzwyczail do glodowania to SB to prawie obzarstwo...niby przemiana materii sie nam poprawila itd, ale sama juz nie wiem ...przedwczoraj skonczylam DK. wczoraj zjadlam 2 jajka z wedzonym lososiem, leczo i na kolacje chudy twarozek...no i odrazu malam 0.7kg do przodu. troche mnie to przeraza bo nie na to liczylam po DK.... co mam jesc zeby nie przytyc wszystkiego z powrotem, juz nic nie wiem
cześć Muffinka:-)
Nie przejmuj się. Ja po zakończeniu diety przybrałam 1,5kg w 2 dni, jedząc warzywa nabiał i chude mięso. To woda wraca. Zawsze przy tego typu dietach musisz liczyć się z małym przyrostem wagi. Wg moich obliczeń na tej diecie nie można schudnąć więcej niż 3-4 kg (dotyczy to osób,które nie maja nadwagi i nie ćwiczą podczas trwania tej diety), utrata powyżej 4-5 kg dotyczy już osób, które ćwiczą oraz tych z lekką nadwagą, utrata więcej niż 6kg jest rzadkością, ale się zdarza a powyżej 10 dotyczy pojedynczych przypadków.Nie wiem jak tam u Ciebie było z wagą startową, ja startowałam z 62,3kg, zeszłam do 57,3kg ale po zakończeniu diety wskoczyłam na 58,8 kg i udaje mi się tą wagę utrzymać (jestem 3 tygodnie po diecie).Jak dobrze pamiętam Zosia schudła chyba 7kg i tą wagę trzyma. Pozdrawiam
ja startowalam z 61.5 zeszlam do 56.5 na DK i dzis rano bylo 57.2....myslisz ze dam rade dociagnac na SB do 54? - bo jak dzisiaj spojrzalam na wage, to sobie pomyslalam ze jak przejde na ta SB to przytyje z 10kg
Zrzuciłam 7, ale ten ostatni kilogram ostatniego dnia i on faktycznie wrócił. Pozostałe 6 "jeszcze" nie wróciły. Jestem 3 tygodnie po kopenhaskiej. Wydaje mi się, że przejście na niskokaloryczną po DK jest błędem, ale każdy pewnie jest inny i to może też zależy od wcześniejszego sposobu odżywiania i wcześniej przeprowadzanych diet. Jak organizm przyzwyczajony do tego, że dostaje mało kalorii to i na SB może zacząć robić zapasy.
Ja wróciłam do żywienia sprzed diety. Oczywiście trochę co nieco poprawiłam, ale już wcześniej odżywiałam się raczej zdrowo. Ciągle walczę z pokusami słodkimi i próbuję jeszcze bardziej ograniczyć, bo mi to szkodzi również na zęby
Na SB chyba nie chudnie się tak szybko, no ale w sumie nie napisałaś, że ma być szybko
Muffinka ja po DK też chciałam przejść na SB. Wszyscy mi radzili,że najlepiej na 1 fazę ale mnie się to wydało zbyt rygorystyczne. Po zakończeniu DK zaczęłam stopniowo wprowadzać węglowodany, jadłam 5-6 posiłków dziennie. Ostatni jadłam przed 19. Zamieniłam chleb na pieczywo chrupkie, na śniadanie jadłam 2 kawałki chleba pełnoziarnistego, makaron zamieniłam na razowy, ryż na brązowy. Oczywiście zdarzało mi się zjeść pare ciastek, lody i nie przytyłam. Zosia ma rację. Nie można cały czas być na dietach niskokalorycznych. Podstawą jest zmiana nawyków żywieniowych. Całe życie na diecie, strasznie to brzmi.Musisz zacząć tak się odżywiać,żeby Twoja dieta była zdrowa, pełnowartościowa a nie chodzić niedożywiona.Ja na początek pożegnałam się z frytkami, opiekanymi ziemniaczkami i obiadami po 18. Recepty na odchudzanie nie ma. Musisz sama na sobie wypróbować wszystkie zasady i zobaczyć jak Twój organizm reaguje. Niektórzy twierdzą,że spożywane kcal nie mają znaczenia, niektórzy odwrotnie, niektórzy nie każą jeść po 18, a inni twierdzą,że nie możesz iść spać z uczuciem głodu, bo organizm przestawi się na zapasy. Ja teraz przeszłam na diete Dukana. Jej zasady są bardzo podobne do SB. Dla mnie jest mniej rygorystyczna.Niby można jeść ile się chce i kiedy chce (oczywiście tylko dozwolone produkty) ale znalazłam wypowiedź jakiejś Pani, która jadła ponad 2000kcal w porywach nawet do 3000kcal i tyła zamiast chudnąć.Początek jest krótki i efektywny ale po tym jest stabilizacja- 10 dni na utracony kg- ta faza zniechęca wszystkie dietowiczki, bo każdy liczy na szybki efekt jak najmniejszym wysiłkiem.Ja staram się jeść 1200-1500kcal i powiem,że w tych dozwolonych produktach nie jest to łatwe
Bayaaa poszukaj sobie dietę, na której nie będziesz się męczyła i jadła to, co lubisz.Mnie w SB nie odpowiada brak nabiału w postaci jogurtów i mleka, brak kawy ( mam na myśli 1 faze w wersji zwykłej:-))Reszta może być. Zosia upodobała sobie Montignaca ( ja uwielbiam mieszać, więc jest nie dla mnie), Maja SB a ja testuje Dukana.
W styczniu wazyłam 80,5 kg zaczełam od diety kopenhaskiej zeszlo do 73,1 i po zakonczeniu tej diety odrazu przeszlam do SB gdzie pod koniec marca wazylam juz 63,5.
Niesety kg wrocily mi waze teraz okolo 70 kg ale to tylko i wylacznie przez moja glupote. Jestem teraz w takcie kopenhaskiej i od 9 listopada znowu przechodze na SB.
Niesety nie moge wam dokladnie dac mojej rozpiski co jadlam na SB, poiewzaz promnowalam bym inny portal co raczej jest zabronione:)
Trzymałam sie zasad z ksiazki SB TURBO, ktora naprawde polecam.
Widziałam ze wiekszosc z was pisze ze nie moze sie obyc bez kawy, 1 filizanka jest dozwolona w diecie SB, tak samo jak chude jogurty, kefiry i sery.
A na koniec moja mala rada
Planujcie co bedziecie jadly danego dnia, ja poczatkowo mialam rozpiske na dwa tygodnie z gory, pozniej robilam ja codzienie rano.
Podaje wam moje ulubione dania na SB:
gyros z sosem czosnkowym, fasolka szparagowa po amerykansku, zupy( ogorkowa, fasolowka, kapusniak, grochowka), sałata grecka, nalesniki SB (sałata jajka parowka sojowa), wedzone ryby, i wiele wiele innych.
W styczniu wazyłam 80,5 kg zaczełam od diety kopenhaskiej zeszlo do 73,1 i po zakonczeniu tej diety odrazu przeszlam do SB gdzie pod koniec marca wazylam juz 63,5.
Niesety kg wrocily mi waze teraz okolo 70 kg ale to tylko i wylacznie przez moja glupote. Jestem teraz w takcie kopenhaskiej i od 9 listopada znowu przechodze na SB.
Niesety nie moge wam dokladnie dac mojej rozpiski co jadlam na SB, poiewzaz promnowalam bym inny portal co raczej jest zabronione:)
Trzymałam sie zasad z ksiazki SB TURBO, ktora naprawde polecam.
Widziałam ze wiekszosc z was pisze ze nie moze sie obyc bez kawy, 1 filizanka jest dozwolona w diecie SB, tak samo jak chude jogurty, kefiry i sery.
A na koniec moja mala rada
Planujcie co bedziecie jadly danego dnia, ja poczatkowo mialam rozpiske na dwa tygodnie z gory, pozniej robilam ja codzienie rano.
Podaje wam moje ulubione dania na SB:
gyros z sosem czosnkowym, fasolka szparagowa po amerykansku, zupy( ogorkowa, fasolowka, kapusniak, grochowka), sałata grecka, nalesniki SB (sałata jajka parowka sojowa), wedzone ryby, i wiele wiele innych.
Naprawde dziewczyny polecam ta diete.
przepraszam, ze taki leniwiec ze mnie... ale mozesz podac co przykladowo jadlas przez np pierwsze 3 dni... Ja wlasnie chce zaczac SB, ktora moim zdaniem jest super..Ale niestety mam problem rozplanowac jadlospis na kilka dni... zawsze w ktoryms dniu sie zlamie i po diecie... kopenhaska wydaje sie nawet troszke latwiejsza (robilam 2 razy z rozniastym skutkiem...), bo wiesz o ktorej godz. i co mozna, a przy SB ????za duzy wybor .......Nalepiej chyba tak jak piszesz miec jadlospis na 2 tyg z gory
hej
Od jutra będę z Wami. Przeczytałam 2 książki na temat SB i teraz wiem już bardzo dużo mam jednak pewne wątpliwości, ponieważ w dwóch książkach dr. A. znalazłam dwie sprzeczne informacje. Otóż w jednej napisane jest że podczas I fazy nie wolno spożywać nabiałów, natomiast w drugiej książce tego samego autora napisane jest że w I fazie można jeść jogurt naturalny, maślankę i mleko sojowe. Teraz pytam Was drogie forumowiczki co Wy na to ?? Można czy nie można ??
Bo ja już zaopatrzyłam lodówkę w maślankę i mleko sojowe i teraz nie wiem co dalej...
Justynkax z tego co ja się orientuję to są 2 wersje diety SB. W diecie SB Turbo w/w przez Ciebie nabiał był dozwolony. W wersji podstawowej jest zakazany. Do wersji Turbo dochodzą ćwiczenia. Maja jest ekspertem w tej diecie ale jest chyba niedostępna. Pozdrawiam
Ok, dzięki na odpowiedź, poczekam może ktoś coś jeszcze doradzi. Na razie nie jem nabiału ale też nie ćwiczę.
[ Dodano: 2009-11-09, 22:22 ]
Coś chyba jest nie tak... Mam przed sobą przewodnik do diety SB i książkę- "dieta SB czyli jak w 30 dni zyskać zdrowie i schudnąć" w przewodniku napisane jest, że można jeść pomidory, a w książce napisane żeby unikać i jeść tylko 1dziennie. Obie książki zostały napisane przez dr. Agatstona, więc nie rozumiem skąd ta różnica w składnikach ??
Zauważyłam jeszcze coś. W przewodniku jest cała masa wymienionych owoców które można jeść bez ograniczeń - są korzystne. ALE jest też napisane że sałatkę ze świeżych owoców należy ograniczać ( ?? ) przecież zjeść sałatkę z owoców to tak jakby zjeść same owoce, których można jeść do woli...w sałatce różnica jest taka że są pokrojone. nie rozumiem tego, może mi ktoś kompetentny wyjaśnić ?
I jeszcze coś... przejrzałam wątek i gdzieś ktoś tam napisał , że jajka należy ograniczać ( do 3 szt tyg , nie jestem pewna ) a w obu moich książkach wyraźnie jest napisane że spożycie jaj w I i w II fazie jest nieograniczone. oświećcie mnie, bo nie chcę gafy popełnić jakiejś.
mam jeszcze pytanie odnośnie ryb w puszcze w sosie pomidorowym . czy można je jeść ? zawierają śladowe ilości cukru...
[ Dodano: 2009-11-10, 13:05 ]
Widzę , że topik umarł śmiercią naturalną... i już nikt już nie stosuje SB
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum