Wysłany: 2010-06-23, 18:06 Po zwichnięciu kolana....
Witam.
Jakiś czas temu skręciłem lewe kolano, byłem głupi że poszedłem do lekarza, a nie do rehabilitanta, ale szkoda było mi kasy
Lekarz wsadził mi nogę na 4 tygodnie w gips, dwa razy miałem wyciąganą krew z kolana, nie wiem jak to się nazywa, punkcja czy jakoś tak, do tego brałem zastrzyki przeciwzakrzepowe, dostałem też lek przeciwbólowy, ale go nie brałem. Po za tym zalecił potem jakieś zabiegi (z chłodzeniem nogi) ale nie miałem gdzie je robić to tylko sam pod lodowatą wodą ją chłodziłem.
Teraz mogę normalnie chodzić, i ćwiczę, ale nie jest ta noga w pełni sprawna. Boli mnie to kolano po prawej stronie i pod nogą na zgięciu. Podczas biegania czasem też mnie boli, ale jak rozgrzeje nogę wyłącza mi się ten ból, ale intensywniejsze bieganie odpada.
Wiecie może coś o rehabilitacji stawu kolanowego i co w ogóle może mi być, co powinienem z tym zrobić?
Pewnie powiecie bym poszedł do lekarza albo jakiegoś rehabilitanta, i pewnie pójdę, ale to kosztuje, zastanawiam się czy nie ma czegoś co sam mógłbym na razie zrobić, i czego nie powinienem robić by nie rozwalić do końca nogi.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum